Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mięso. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 stycznia 2016

Kuleczki wołowe z pomidorowym sosem z tamaryndowcem, soczewicą i miętowym jogurtem



Uwielbiam potrawy, w których różne składniki zanurzone są w bogatym, gotowanym sosie. Wszelkie gulasze, lecza, curry są moją miłością. Takie jedzenie doskonale rozgrzewa mój organizm i zaspokaja głód. Do tego ryż, soczewica albo kasza i uśmiecham się od ucha do ucha. Dodatkową zaletą jest możliwość szybkiego podgrzania i zjedzenia po powrocie do domu z pracy czy w przerwie między obowiązkami. Te kuleczki wołowe lub jak kto woli - pulpeciki to właśsnie tego typu potrawa. Aromatyczne, w świetnym sosie przełamanym pastą z tamaryndowca, a całość ożywiona świeżą miętą to doskonałe danie, które zachwyci każdego swoją prostotą, a jednocześnie nietuzinkowością!


SKŁADNIKI (na ok. 4 porcje)
Kuleczki wołowe
500g mielonego mięsa wołowego
1 mała cebula, pokrojona w drobniutką kosteczkę
60g bułki tartej
3 łyżki stołowe posiekanej natki pietruszki
5 łyżek stołowych posiekanej natki kolendry
1 jajko średniej wielkości
1 łyżeczka lekko roztartego w moździerzu kminu rzymskiego (można użyć mielonego)
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1 papryczka pepperoni, pozbawiona nasion i drobno pokrojona
sól morska
świeżo zmielony czarny pieprz
oliwa z oliwek lub dobrej jakości olej rzepakowy (ok. 4 łyżki)

Sos z pomidorów i tamaryndowca
2 łyżki stołowe oleju (do smażenia polecam bezzapachowy olej kokosowy)
1 cebula, drobno pokrojona
2 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
1 łyżka stołowa świeżo startego korzenia imbiru
2 łyżeczki kminu rzymskiego, lekko roztartego w moździerzu lub pozostawionego w ziarenkach
1/2 łyżeczki kurkumy w proszku
1 łyżeczka pasty z tamaryndowca (do kupienia np. w Kuchniach Świata), ale można zastąpić 1-2 łyżkami soku z cytryny
2 puszki (2x400g) krojonych pomidorów lub mniej więcej tyle passaty pomidorowej
1 łyżeczka cukru

do podania: 
czerwona soczewica (ja dodatkowo doprawiam ją suszonym czosnkiem i płatkami chili i dodaję trochę oliwy)
jogurt miętowy (do szklanki jogurtu dodaję świeżą posiekaną miętę z kilku gałązek, doprawiam solą, pieprzem i sokiem z cytryny)

  1. W misce dokładnie wymieszaj wszystkie składniki na kuleczki oprócz oliwy. Dopraw solą i pieprzem do smaku. Na dno naczynia do zapiekania wylej oliwę i układaj w nim kuleczki, obtaczając je w oliwie. Piecz je ok. 10-15 minut w 220stC.
  2. W międzyczasie przygotuj sos. Jeśli używasz pomidorów w puszce, zmiksuj zawartość jednej puszki. W dużym garnku lub głębokiej patelni o grubym dnie, rozgrzej na średnim ogniu olej. Wrzuć cebulę i smaż, co pewien czas mieszając, aż się zeszkli. Dodaj czosnek, imbir, kmin rzymski, kurkumę i smaż przez chwilę, aż zacznie wydzielać się aromat. Dodaj pastę z tamaryndowca i cukier, Zamieszaj, po czym dodaj pomidory. Dopraw solą i pieprzem i gotuj na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając ok. 10 minut. 
  3. Upieczone kuleczki włóż do sosu, przykryj przykrywką i duś na średnim ogniu kilka minut.
  4. Podawaj z soczewicą i odrobiną jogurtu z miętą. Smacznego!



Przepis pochodzi z książki "Nakarm mnie" autorstwa Bill'ego Grangera


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wołowina w winie i soku pomarańczowym z duszoną cykorią i sałatką


Nastały chłodniejsze dni, więc przyszła mi ochota na mięso. To zdecydowanie mój ulubiony przepis na wołowinę. Cienkie, delikatne kawałki wołowiny zanurzone w słodkawym sosie, a do tego cykoria przepełniona aromatami i jedna z moich ulubionych lekkich sałatek. To danie powstało na bazie przepisu Pascala Brodnickiego na pieczoną kaczkę, którą przygotowała mi kiedyś moja Mama i od tej pory na stałe zagościło w moim menu. Gorąco polecam.

SKŁADNIKI:
1kg dobrej jakości mięsa wołowego (np. z udźca)
200ml białego wina półwytrawnego
3-4 pomarańcze
1 łyżka musztardy ziarnistej
1 łyżeczka curry w proszku
1/2 łyżeczki kurkumy w proszku (można użyć świeżej)
2 białe cebule
spora garść rodzynek
olej do smażenia
sól i pieprz

8 cykorii
1 łyżka masła

Sałatka:
mieszanka ulubionych sałat
2 duże marchwie
spora garść pestek dyni
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka octu z białego wina
1 łyżeczka musztardy Dijon
1 łyżeczka miodu
trochę soku z pomarańczy

dodatkowo:
ugotowany biały ryż
posiekane listki świeżej mięty


  1. Wołowinę pokrój w poprzek włókien na niewielkie, cienkie kawałki. Dopraw solą, pieprzem, curry i kurkumą. Cebulę obierz i posiekaj w piórka. Sparz pomarańcze wrzącą wodą. Na patelni rozgrzej 2-3 łyżki oleju i podsmaż na nim mięso. Dodaj cebulę. 
  2. Gdy mięso będzie podsmażone ze wszystkich stron, dorzuć do niego rodzynki i musztardę ziarnistą. Zetrzyj skórkę z 1 pomarańczy. Wymieszaj, po czym wlej wino i sok z 3 pomarańczy. Jeśli smak sosu wyda Ci się za bardzo winny, możesz dodać jeszcze sok z 1 pomarańczy. Całość wymieszaj i doprowadź do wrzenia, po czym przykryj i duś na małym ogniu przez ok. 1 godzinę. 
  3. Na patelni rozgrzej masło i przesmaż na nim cykorię z dwóch stron. Układaj je na wierzchu duszącego się mięsa, kiedy to będzie prawie gotowe, ale jeszcze nie kruchutkie i rozpadające się. Ponownie przykryj całość i duś jeszcze ok.30 minut lub do czasu, aż cykoria będzie miękka i przesiąknięta aromatami, a mięso kruchutkie. Jeśli na patelni po smażeniu cykorii pozostało Ci trochę masła, możesz dodać do niego sok z pomarańczy, musztardę ziarnistą i po częściowym zredukowaniu płynu dodać odrobinę miodu i całość lekko skarmelizować. Powstałym gęstym sosem polej duszącą się cykorię.
  4. Pestki dyni upraż na suchej patelni. Marchew obierz i zetrzyj na tarce na cienkie paski. Z podanych składników przygotuj dressing i wymieszaj z sałatą, marchwią i pestkami dyni. 
  5. Gotowe danie podawaj z ugotowanym ryżem, opcjonalnie wymieszanym z odrobiną masła. Smacznego!. 



środa, 19 marca 2014

Kurczak w sosie musztardowym oraz kuskus z ostrą papryczką, kolendrą i orzeszkami ziemnymi


Przyznam, że nigdy nie byłam fanką musztardy. Kojarzyła mi się tylko z kiełbasą z ogniska lub karkówką z grilla. W takich przypadkach decydowałam się zwykle na ketchup. Jednak znając tak wąską gamę zastosowań i odmian produktu ciężko orzec, czy rzeczywiście nam nie smakuje. Musztardę zaczęłam odkrywać na nowo jako składnik dressingów do sałatek. Potem, dzięki wspaniałemu daniu w restauracji polubiłam musztardę francuską, czyli całe ziarenka gorczycy. A kiedy kupiłam musztardę Dijon z miodem, zwariowałam. Mogłabym wyjadać ją wprost ze słoika, ponieważ jest słodkawa i nie tak ostra jak inne. To trochę tak jak z dynią: polubiłam ją dopiero w momencie, gdy znalazłam swoje ulubione gatunki, w tym przypadku było podobnie. Przy zakupie, polecam francuską firmę Maille.

W poniższym przepisie użyłam łagodnych odmian musztardy: wspomnianą już Dijon z miodem oraz musztardę ziarnistą, tej samej firmy. Możemy zastąpić ją zwykła francuską, delikatnie roztartą w moździerzu. Sos ma łagodny smak, myślę, że przekonają się także ci, którzy za musztardą nie przepadają.

SKŁADNIKI (na 4 porcje):
2 piersi z kurczaka, pokrojone na cienkie, podłużne kawałki
3 łyżeczki musztardy Dijon (polecam Dijon z miodem, można też do zwykłej dodać trochę miodu)
2 łyżeczki musztardy ziarnistej (tzw. francuskiej), lekko roztartej w moździerzu
1 łyżka sosu sojowego
sól, pieprz
olej do smażenia

Na kuskus:
200g kuskusu
400ml bulionu drobiowego
sos sojowy jasny (2-3 łyżki)
1 papryczka pepperoni, oczyszczona z ziaren (można część ziaren zostawić) i pokrojona w półkrążki
1 czerwona cebula, pokrojona w cienkie piorka
garść solonych orzeszków ziemnych
pęczek świeżej kolendry
oliwa


  1. Zagotuj bulion, dodając do smaku sos sojowy i zalej nim w misce kuskus. Przykryj i odstaw na bok.
  2. Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy i podsmaż na niej papryczkę oraz cebulę.
  3. Kawałki kurczaka dopraw solą i pieprzem i wymieszaj z dwoma rodzajami musztardy oraz sosem sojowym Usmaż na oleju, aż mięso będzie białe i soczyste w środku.
  4. Dodaj do kuskusu podsmażoną papryczkę i cebulę wraz z orzeszkami ziemnymi i porwanymi listkami kolendry. Danie podawaj z sałatą lub kiełkami słonecznika. Enjoy!!!!

środa, 12 lutego 2014

Udka kurczaka duszone w sosie pomidorowo-migdałowym


Nadrabiam zaległości w pisaniu. W tym codziennym pędzie, myślę już o feriach, które tuż, tuż. Dobrze, że znowu będzie czas odpocząć, bo już zaczynałam się poddawać. No ale z uwagi na późną porę, od razu przejdę do przepisu.

Zmielone migdały zagęszczają sos, a nieobrany duszony czosnek dodaje aromatu. Proponuję podawać z pieczonymi ziemniakami lub ryżem. Danie wygląda tak prosto, tak domowo, a jednocześnie jest trochę inne, niż zwykła potrawka. Robiłam je już dwukrotnie i z ręką na sercu polecam.

SKŁADNIKI (4-6 porcji)
1 kurczak (1-1,2kg) (można zamiast całego kurczaka dodać 6 sztuk naszych ulubionych części)
1 główka czosnku
1 cebula
2 pomidory
100g migdałów
oliwa
2 liście laurowe
kilka gałązek świeżego majeranku (ja dodałam świeży tymianek, można też dać 1 łyżkę suszonego oregano)
125ml białego wytrawnego wina
sól, pieprz
ok. 400ml bulionu warzywnego lub drobiowego
4 marchwie
100g zielonego groszku


  1. Kurczaka dokładnie umyj od zewnątrz i od wewnątrz, wysusz, a następnie podziel na 8 części. Rozdziel ząbki czosnku z główki, ale ich nie obieraj. Obierz cebulę i posiekaj ją. Pomidory sparz przez chwilę we wrzątku, obierz, wytnij gniazda nasienne i pokrój na małe kawałki. Migdały namocz chwilę we wrzątku, odcedź i obierz ze skórki, wysusz.
  2. W dużym garnku rozgrzej oliwę i obsmaż kawałki mięsa z każdej strony. Przełóż na talerz. Cebulę, ząbki czosnku, pomidory, liście laurowe i majeranek (tudzież inne wybrane zioła) podsmaż kilka minut w garnku. Dodaj wino i zagotuj.
  3. Dodaj z powrotem kawałki kurczaka, dopraw solą i pieprzem i pozwól dusić się przez15 minut pod przykryciem na niewielkim ogniu. Po tym czasie zalej gorącym bulionem i duś dalej przez ok. 30 minut. W razie potrzeby dolewaj w międzyczasie bulionu.
  4. Podczas gdy kurczak się gotuje, obierz marchewki i pokrój w kostkę. Dodaj wraz z groszkiem ok. 20 minut przed końcem gotowania mięsa.
  5. Na suchej patelni upraż migdały, aż staną się rumiane. Zmiksuj na puree, dodając 1-2 łyżki bulionu. Zmielone migdały dodaj do potrawki chwilę przed końcem gotowania.
  6. Przed podaniem wyjmij z potrawki gałązki ziół i liście laurowe. Smacznego!
Przepis pochodzi z książki Sary Wiener "Frau am Herd"

czwartek, 5 grudnia 2013

Gulasz wieprzowy z suszonymi śliwkami

Zrobiłam już w swoim życiu trochę przepisów Jamie'go, z różnych jego książek. Zdarzało się, że zawodziły, inne były całkiem fajne. Ten gulasz z pewnością należy do tych drugich. Już na początku duszenia wydzielały się z niego wspaniałe aromaty, jednak po wrzuceniu suszonych śliwek potrawa nabiera tak wspaniałego smaku, że ciężko oderwać się od garnka, szczególnie, że jestem miłośniczką duszonych, jednogarnkowych potraw z dużą ilością warzyw i sosu, w którym kryje się tysiąc aromatów.

Gulasz wielu Polakom kojarzy się zapewne z mięsem w sosie bez ani grama warzyw. Niech to nie zrazi Was do tej wspaniałej potrawy. U mnie w domu też taki kiedyś był. Jak dziś pamiętam scenę z mojego dzieciństwa, kiedy z Bratem na długo po czasie obiadu siedzieliśmy jeszcze przy stole, nie mogąc przełknąć: ja kaszy gryczanej, on gulaszu. Na ratunek przyszedł nam na szczęście nasz starszy Brat i pomógł zjeść zimny już obiad. Dziś nie jestem już takim wrogiem kaszy gryczanej. Do tego gulaszu podałam delikatniejszą wersję, bo niepaloną. Można podawać z ulubionym rodzajwm kaszy, ziemniakami czy ryżem, wedle uznania.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):
oliwa
1,2kg surowej szynki wieprzowej bez kości, pokrojonej na kawałki
125ml czerwonego wytrawnego wina (Jamie pisze, że greckie)
1 łyżka czerwonego octu winnego
1 duży por, umyty, przycięty i pokrojony w grube plasterki
2 czerwone papryki, bez nasion, grubo pokrojone
2 marchewki, obrane i pokrojone w plasterki
1 łyżeczka suszonego oregano
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1 łyżka przecieru pomidorowego
200g suszonych miękkich śliwek, wydrylowanych i grubo pokrojonych
sok z 1 cytryny (lub mniej)
mały pęczek świeżej natki pietruszki


  1. W dużym garnku rozgrzej trochę oliwy na dużym ogniu. Dodaj wieprzowinę i obsmażaj ją, mieszając od czasu do czasu, przez ok. 10 minut, aż każdy kawałek będzie ze wszystkich stron złotawy. Jeśli garnek nie jest wystarczająco duży, należy obsmażać mięso partiami. 
  2. Dolej wino i ocet i duś całość przez 5 minut, aż objętość płynu zredukuje się o połowę. Wtedy przełóż wszystko do miski, a garnek znów postaw na ogniu.
  3. Wlej kolejną porcję oliwy i powoli smaż na niej marchew, paprykę i por z dodatkiem oregano przez 10-15 minut., od czasu do czasu mieszając. Warzywa powinny trochę zmięknąć.
  4. Przełóż mięso z powrotem do garnka z warzywami. Dodaj sporą szczyptę soli i pieprzu oraz przecier pomidorowy. Wlej do garnka tyle wody, aby pokryła wszystkie składniki. Wymieszaj.
  5. Doprowadź całość do wrzenia, a następnie zmniejsz ogień do małego, przykryj garnek i duś potrawę ok. 2 godzin, aż mięso zacznie się rozpadać. Dodaj śliwki i gotuj całość bez pokrywki przez ok. 45 minut. Mięso do tego czasu powinno całkowicie zmięknąć, a sos zgęstnieć i wypełnić się aromatami.
  6. W razie potrzeby dopraw do smaku solą i pieprzem. Dodaj sok z cytryny i drobno posiekaną natkę. Podawaj, skrapiając dobrą oliwą extra vergine. Smacznego!
Przepis pochodzi z książki "Kulinarne wyprawy Jamiego" autorstwa Jamiego Olivera

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Udka kurczaka pieczone z 40 ząbkami czosnku

Zastanawiała mnie taka ilość czosnku w potrawie. Pochodzi ona z Francji, więc byłam pewna, że nie bez powodu jest tak, a nie inaczej. Nie myliłam się. Czosnek nadaje daniu niesamowity aromat. Niech nie wydaje się wam, że tyle czosnku spowoduje, że potrawa będzie ostra. Nic bardziej mylnego. Czosnek pieczony/duszony traci swoją ostrość, za to znacznie zyskuje na aromacie, który przechodzi do całej potrawy. Po zjedzeniu mięsa pozostaje przepyszny sos, który można dodawać do ryżu, soczewicy czy maczać w nim chleb.

SKŁADNIKI: (na 4-8 porcji):
2 łyżki oliwy
8 udek z kurczaków, umytych i osuszonych, opruszonych solą morską i czarnym pieprzem
2-3 średnie białe cebule
mały pęczek świeżego tymianku
40 ząbków czosnku (ok.3-4 główki), nieobranych
2 łyżki wytrawnego białego wermutu lub wina
sól morska
sporo świeżo mielonego pieprzu


  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. W szerokiej żaroodpornej patelni rozgrzej oliwę (najlepiej w takiej, która pomieści kurczaki w jednej warstwie i ma pokrywkę). Na oliwie obmaż kawałki kurczaka na dużym ogniu, skórą do dołu. Przełóż kawałki kurczaka do miski.
  2. Pokrój cebule w cienkie piórka i podsmaż ją razem z listkami kilku gałązek tymianku na patelni, na której wcześniej smażyłeś mięso.
  3. Usuń nadmiar papierowych łupin z czosnku (ale go nie obieraj!!!). Na dnie patelni rozłóż 20 ząbków. Na nich połóż kawałki kurczaka skórą do góry, a na wierzchu pozostałe 20 ząbków.
  4. Wlej wermut/ wino do pozostałych w misce soków z kurczaka, wymieszaj i dolej na patelnię.
  5. Oprósz zawartość patelni solą i pieprzem i dodaj pozostałe gałązki tymianku. Przykryj całość pokrywką i wstaw do piekarnika na 1,5 godziny. Smacznego!
Co zrobić z resztkami?
Nigella proponuje zupę czosnkową:  rozcieńcz bulionem drobiowym pozostałe soki z kurczaka, podgrzej na dużym ogniu, a następnie dodaj podzielone mięso z kurczaka (o ile takowe zostało). Ja bym proponowała także zetrzeć do tego pozostałe ząbki czosnku.


Przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "KUCHNIA Przepisy z serca domu"

piątek, 1 listopada 2013

Kurczak w cytrynowej glazurze

Dziś piękny, choć chłodny dzień. Za mną tradycyjnie spacer po szczecińskim ogromnym Cmentarzu Centralnym i odwiedzanie grobów bliskich oraz stawianie świeczek przy pomnikach upamiętniających tych, których ominęła spokojna śmierć. Potem rodzinny obiad u Babci. Prawdziwa jesień rozpoczęła się na dobre. Odczułam to właśnie dziś, kiedy ogarnęła mnie nostalgia i refleksje o sprawach ostatecznych. Choć 1 listopada powinno obchodzić się z radością, to jakoś tak ciężko o to, przechodząc między tysiącami grobów, które kryją w sobie tyle historii...

Jesień to czas, w którym mam ochotę na polską kuchnię. Normalnie za nią nie przepadam, ale w tym czasie uwielbiam te domowe smaki. Zaczynam myśleć o uwielbianej przeze mnie kaczce z jabłkami i czerwonej kapuście, o bigosie, buraczkach, szarlotce... Na jutro planuję taki jesienny obiad. Na stole pojawi się zupa dyniowa, kurczak pieczony z 40 ząbkami czosnku, pieczone ziemniaki i marchew oraz ta ukochana polska szarlotka.

Wczoraj z kolei przygotowaliśmy ze znajomymi kolację dla pewnej Włoszki z wymiany studenckiej, na której zaprezentowaliśmy typowe dania kuchni polskiej. Po raz pierwszy zmierzyłam się ze zrobieniem gołąbków i muszę się pochwalić, że wyszły całkiem niezłe. Jedliśmy także prawdziwy polski żur, szczecińskie paszteciki popijając czerwonym barszczem, kiszoną kapustę, świeżo upieczony chleb z orzechami, szarlotkę, placek drożdżowy ze śliwkami oraz piernik. Jestem zdania, że w pogoni za nowymi smakami, powinno się czasem wracać do tych zakorzenionych w polskiej tradycji. Postanowiłam nauczyć się od Mamy i Babci tradycyjnych potraw, aby kiedyś jako matka i babcia przygotowywać je dla swoich potomków

Poniższy przepis nie jest wprawdzie polski, ale naprawdę warty polecenia. Sos jest gęsty, słodki, cytrynowy... Wspaniały! Gordon pisz, aby porcjonować całego kurczaka i tak też zrobiłam. Dla mnie jednak piersi nie nadają się do tego dania, proponuję więc udziki i nóżki.

SKŁADNIKI (na 4-8 porcji):
8 kawałków kurczaka (np. 4 nóżki i 4 udziki)
3-4 łyżki oliwy z oliwek
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz
1 główka czosnku, przekrojona w połowie
kilka gałązek świeżego tymianku
odrobina octu z sherry (dałam ocet z czerwonego wina)
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
2-3 łyżki miodu
1 cytryna, pokrojona na cienkie plasterki


  1. Dopraw kurczaka solą i pieprzem. Rozgrzej oliwę na dużej patelni i zrumień kurczaka na dużym ogniu z każdej strony wraz z czosnkiem i gałązkami tymianku przez ok. 2-3 minuty, aż będzie złocisty.
  2. Dodaj ocet i zredukuj go o połowę. Skrop całość sosem sojowym i dodaj miód. Potrząsaj patelnią, aby wszystko się wymieszało.
  3. Polej wszystko odrobiną ciepłej wody i dodaj plasterki cytryny. Pozwól, aby płyn bulgotał i zredukował się. Ma powstać gęsty syrop. Zajmie to ok. 10 minut. Do tego czasu kurczak powinien być już w całości usmażony. Smacznego !!!

Przepis pochodzi z książki "Ramsay's best menus"


niedziela, 6 października 2013

Satay z kurczaka

Ostatnio dużo gotowałam, tylko mało znalazło się na blogu. Mnóstwo przepisów ze zdjęciami czeka w kolejce, aby się tu pojawić. Przez to, że mam sporo pracy, musicie wybaczyć, że część z nich nie jest już aktualnych. Poniższy przepis świetnie pasuje na grilla, ale jeśli nie będzie pogody, kurczaka możesz także upiec w funkcji grill w piekarniku lub usmażyć na patelni grillowej. Maczanie mięsa na patyku w sosie to świetna zabawa dla całej rodziny, szczególnie dla dzieci. Gorąco polecam.


SKŁADNIKI (dla 4 osób):
1 łodyga trawy cytrynowej
3 ząbki czosnku, grubo posiekane
3 cm świeżego imbiru, obranego i grubo posiekanego
1 łyżka stołowa cukru
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżeczka kurkumy
50g orzeszków ziemnych
4 piersi z kurczaka, pokrojone na mniejsze, podłużne kawałki

Na sos satay:
250ml śmietanki kokosowej
1 łyżka stołowa czerwonej pasty curry
100g grubo zmielonych prażonych orzeszków ziemnych
1 łyżka stołowa brązowego cukru
2 łyżki stołowe sosu sojowego
1 łyżka stołowa soku z limonki


  1. Zmiksuj trawę cytrynową, czosnek, imbir, cukier, sól, kurkumę, orzeszki ziemne i 125ml wody.
  2. Marynatę przelej do dużego naczynia, umieść w nim kawałki kurczaka i dobrze wymieszaj, aby mięso pokryło się marynatą. Przykryj i odstaw do lodówki przynajmniej na godzinę.
  3. Rozgrzej grill. Jeśli używasz drewnianych patyczków, namocz je wcześniej w wodzie. Nadziewaj kawałki kurczaka na patyczki i grilluj po kilka minut z każdej strony.
  4. w czasie, gdy kurczak się grilluje, przygotuj sos satay. W tym celu podgrzej w rondelku połowę śmietanki kokosowej, domieszaj pastę curry. Dodaj orzeszki, cukier, sos sojowy, sok z limonki i resztę śmietanki i mieszaj 5 minut na wolnym ogniu, aż sos zgęstnieje.
  5. Podawaj kurczaka, ustawiając na środku miseczkę z sosem, by każdy mógł sobie zamoczyć swój kawałek. Smacznego!
Przepis pochodzi z książki Billa Grangera "Najlepsze dania Billa"


sobota, 21 września 2013

Wołowina duszona w różowym winie


Pochłonął mnie wir pracy i innych codziennych zajęć. W tym wszystkim staram się nie zapominać o dobrym jedzeniu i zawsze pozostawić część swojego czasu na przygotowanie czegoś pysznego. Jeśli jemy zdrowo i smacznie, nasze samopoczucie i zdrowie poprawia się. Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak ważne są regularne posiłki oraz ich wartościowość. 
Ja dbam o to, co jem i uchodzę za wyjątek pośród masy ludzi zajadającej się ciągle słodyczami, białym pieczywem i z lubością sięgającej po fast-foody. Martwi mnie to, że zdrowe odżywianie nadal jest czymś nadzwyczajnym. Nie lubię komentarzy na temat tego, że nie chcę zjeść czegoś słodkiego lub niezdrowego - nikt nie może mieć pretensji do mnie, że odżywiam się z głową i dbam o swoje zdrowie. Chciałabym w tym miejscu zaapelować do tych, którzy krzywo patrzą na ludzi zwracających uwagę na dietę: nie komentujcie i nie róbcie dziwnych min, tylko spójrzcie na siebie, bo to chyba Wy powinniście coś zmienić. Niech zdrowe odżywianie stanie się czymś normalnym !!!

Wołowina z poniższego przepisu jest kruchutka, a przy tym nie sucha, przesiąknięta różnymi aromatami - od wina, przez pomidory, oliwki i tymianek po skórkę pomarańczową. Polecam na obiad, można ugotować na 2-3 dni i kiedy brakuje czasu tylko podgrzać i obiad gotowy.


SKŁADNIKI (na 6 porcji):
2 łyżki mąki
1,5kg wołowiny, pokrojonej w kostkę 2,5x2,5 cm
80ml oliwy z oliwek
1 duża czerwona cebula, pokrojona w plasterki
6 ząbków czosnku, zmiażdżonych nożem
400g krojonych pomidorów z puszki
3 marchewki, obrane i pokrojone na kawałki
kilka gałązek świeżego tymianku
2-3 liście laurowe
paski ze skórki z jednej sparzonej pomarańczy
500ml różowego wina
400ml wywaru wołowego
100g drylowanych czarnych oliwek
sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz


Do podania:
kasza jęczmienna

wędzona papryka w proszku
chilli w proszku
marynowany zielony pieprz


  1. Do mąki dodaj soli morskiej i czarny pieprz i oprósz nimi mięso. Rozgrzej dużą patelnię i na 3 łyżkach oliwy podsmaż na niej mięso (ten krok można pominąć, ja jednak wolę podsmażyć mięso).
  2. Nastaw piekarnik na 160stC. Mięso wraz z pozostałymi składnikami umieść w żaroodpornym naczyniu i doprowadź do wrzenia. Dopraw solą i pieprzem. Na wierzch potrawy połóż papier do pieczenia i szczelnie przykryj pokrywką.
  3. Piecz przez 3 godziny (u mnie piekło się krócej) do chwili, gdy mięso będzie miękkie, rozpadające się. 
  4. Możesz podać z kaszą jęczmienną, ugotowaną w osolonej wodzie z dodatkiem pozostałych wymienionych składników.

Przepis pochodzi z książki "Najlepsze dania Billa" autorstwa Billa Grangera

czwartek, 15 sierpnia 2013

Coq au vin

Właściwie powinnam napisać poulet au vin (tzn. kurczak w winie), bo coq to po francusku kogut, ale powszechnie potrawę tę przyrządza się z kurczaka i nie tylko amatorzy gotowania mówią coq au vin, mimo że nie używają koguta. Dzięki całej dobie spędzonej w winnej marynacie, mięso jest kruchutkie, przesiąknięte winnym aromatem i fioletowe z wierzchu. Potrawa ta stanowiła danie główne na obiedzie w stylu francuskim, który przygotowałam z okazji urodzin mojego brata. Podsmażony boczek oraz pieczarki zamiast do sosu od kurczaka, dodałam do soczewicy, aby nadać jej smaku. Bardzo polecam Wam to danie, jeśli ktoś jeszcze nigdy nie próbował, myślę, że będzie to nowe i niezapomniane doświadczenie smakowe. Danie to można przygotować w garnku do używania zarówno na kuchence, jak i w piekarniku. Ja kurczaka przygotowałam w głębokiej patelni, a piekłam w głębokiej blasze,pod folią aluminiową (srebrzystą stroną do wewnątrz).


SKŁADNIKI (na 5-6 porcji):
1 kurczak (ok. 1,5kg)
kilka gałązek tymianku
3 marchewki
2 łodygi selera naciowego
10 małych szalotek (można zastąpić malymi cebulkami lub większą ilością dymek)
1 łyżka ziaren czarnego pieprzu
1 bouquet garni (kilka związanych gałązek natki pietruszki i tymianku, 3 liście laurowe)
1 litr czerwonego wytrawnego wina
1 czubata łyżka mąki
sól i pieprz

Na soczewicę:
300g niewielkich pieczarek
200g wędzonego boczku (bez skóry)
1,5 szkl brązowej soczewicy
500ml bulionu drobiowego


  1. Przelej wino do garnka i gotuj, aż odparuje ok. 1/3. Odstaw do całkowitego ostygnięcia. Podziel kurczaka na porcje (ja robiłam to pierwszy raz, więc posłużyłam się video z youtube:P i ufff...  udało się :)). Pod skórę każdej porcji kurczaka włóż gałązkę tymianku. Obierz i pokrój marchewki w grube plasterki. Pokrój seler naciowy na kawałki o szerokości 1cm. Obierz cebulki. Rozgnieć ziarna pieprzu. W dużym naczyniu umieść mięso, marchewki, seler, cebule, bouquet garni, pieprz, zalej winem, przykryj i wstaw do lodówki na 24h. Po tym czasie wszystkie skladniki przesiąkną aromatem wina.
  2. Następnego dnia umieść na garnku duży durszlak i umieść w nim kurczaka z warzywami, aby odcedzić marynatę. Pozostaw na godzinę, aby mięso się ociepliło, a soki odcedziły.
  3. W tym czasie nastaw piekarnik na 200stC, mąkę wyłóż na blachę i praż ją 6-8min w nagrzanym piekarniku. Kurczaka osusz papierowym ręczniczkiem, dopraw solą i pieprzem. Na patelni rozgrzej oliwę i smaż kurczaka po 5min z każdej strony. Odłóż mięso na talerz, a na patelnię wrzuć warzywa i zioła i smaż je kilka minut, aby delikatnie zmiękły i odłóż je do mięsa. Na patelnię dodaj w razie potzreby trochę oliwy i wsyp uprażoną mąkę. Mieszaj przez kilka sekund, a następnie, ciagle mieszając powoli dolewaj winną marynatę. Zagotuj.
  4. Nagrzej piekarnik do 150stC (jeśli nadal jest nagrzany po prażeniu mąki, wyłącz go na chwilę i pozostaw otarte drzwiczki). Mięso i warzywa przełóż do naczynia żaroodpornego lub na blachę i zalej winem. Przykryj (ja przykryłam folią aluminiową, błyszczącą stroną w stronę mięsa). Piecz 1,5h, po czym zdejmij przykrycie i piecz dalej ok. 15 minut, aż mięso będzie kruche.
  5. W rondlu podsmaż kawałki boczku oraz pieczarki. Dodaj soczewicę i zalej całość bulionem. Gotuj pod przykryciem, aż soczewica będzie miękka i wchłonie zdecydowaną większość luba cały płyn. Dopraw pieprzem do smaku.
  6. Mięso podawaj na soczewicy z winnym sosem, który możesz po pieczeniu jeszcze chwilę podgotować, aby go zredukować, a tym samym wzmocnić smak. Smacznego!!!
Przepis z bloga www.filozofiasmaku.blogspot.com

piątek, 9 sierpnia 2013

Potrawka jagnięca z sałatą rzymską, jogurtem greckim i sosem avgolemono

Moja Mama zakupiła dla mnie 7 kilogramów jagnięciny. Trzeba było coś z tym zrobić. Przepis znalazłam, przeglądając książkę "Kulinarne wyprawy Jamiego", która jeszcze wtedy nie była moja (od 2 dni jestem już jej szczęśliwym posiadaczem :P). Mojapotrawka  może nie wygląda, jak ta z książki, ale mięso miało wspanialą konsystencję, wprost rozpływało się w ustach.

SKŁADNIKI (na 6 porcji):
oliwa
ok. 1,2kg udźca jagnięcego bez kości, oprawionego i pokrojonego na kawałki (na 1 kęs)
1 średnia cebula, obrana i pokrojona w cienkie plasterki
4 ząbki czosnku, obrane i drobno posiekane
2 pęczki dymki, przycięte i drobno pokrojone (ja dymki nie dostałam, więc użyłam 2 cebuli cukrowych)
2 główki sałaty cos lub rzymskiej, umyte i pokrojone na paseczki
pęczek świeżego koperku, drobno posiekany (wraz z lodyżkami)
200ml jogurtu greckiego
sól morksa i świeżo zmielony czarny pieprz

Na sos avgolemono:
2 duże jajka, lekko ubite
sok z 1 i 1/2 cytryny


  1. Rozgrzej w dużym rondlu na średnim ogniu trochę oliwy i partiami podsmażaj kawałki mięsa, mieszając, przez kilka minut, aż mięso będzie brązowe ze wszystkich stron. Obsmażone mięso odłóż na talerz lub do miski. 
  2. Do używanego wcześniej rondla wrzuć cebulę, czosnek i dymkę i podsmażaj przez kilka minut, mieszając co jakiś czas. Cebula ma zmięknąć, ale nie przysmażyć się.
  3.  Do rondla dodaj z powrotem mięso oraz pociętą sałatę i większość koperku. Dopraw solą i pieprzem, wymieszaj i duś, aż sałata zwiotczeje.
  4. Do rondla wlej taką ilośc wody, aby tylko zakryła wszystkie składniki. Doprowadź do wrzenia, po czym zmniejsz ogień do małego i duś pod przykryciem 1,5 - 2h. Po tym czasie zdejmij pokrywkę i dgotuj potrawkę jeszcze jakieś 30 minut, aż jagnięcina będzie mięciutka. (może być tak, że będzie potrzebować mniej czasu, aby być idealna). Przez cały czas gotowania kontroluj potrawkę, jeśli będzie zbyt sucha, możesz dolać trochę wody.
  5. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji potrawki, czas przygotować sos avgolemono. Ubij jajka z sokiem z cytryny, wmieszaj do masy łyżkę jogurtu greckiego i ewentualnie trochę wody. Zdejmij potrawkę z palnika i bardzo ostrożnie wmieszaj do niej sos. Nie mieszaj jednak zbyt długo, aby białko się nie ścięło. Przykryj potrawkę i odłóż na parę minut. Przed podaniem dopraw jeszcze do smaku i posyp resztą koperku. Podawaj z resztą jogurtu greckiego. Smacznego!
Przepis pochodzi z książki "Kulinarne wyprawy Jamiego" autorstwa Jamiego Olivera.

wtorek, 21 maja 2013

Zapiekanka (Biryani) z soczewicą i indykiem

Biryani to hinduskie danie. Porcja podana w przepisie nakarmi całą 5-6-osobową rodzinę. Najlepiej jednak zjeść tego samego dnia, bo następnego ryż jest już rozgotowany. Polecam!

Przepis pochodzi ze strony www.kwestiasmaku.com


SKŁADNIKI (na 5-6 porcji):
500g mielonego udźca indyka
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
1 łyżeczka mielonej kolendry
200g ryżu długoziarnistego (najlepiej Basmati)
1 szklanka czerwonej soczewicy (delikatnie podgotowanej)

Na bulion:
1 duża marchew
1 korzeń pietruszki
kawałek pora
natka pietruszki

1 puszka pomidorów
3 szalotki
1 i 1/2 nasion kopru włoskiego
3 ząbki czosnku
1/2 szklanki ajwaru (można zamiast tego dodać 1/2 bakłażana i 1/2 czerwonej papryki)

Do podania: świeża kolendra/natka pietruszki i oliwa Extra Virgin

  1. Przygotuj bulion: w garnku zagotuj 4 szklanki wody. Dodaj wszystkie obrane  i umyte składniki na bulion, posól i gotuj pod lekko uchyloną przykrywką, aż płyn nabierze smaku. Możesz dodać też ziarna pieprzu, ziele angielskie czy kozieradkę. Na koniec dopraw solą i pieprzem.
  2. Przygotuj sos: na patelni zeszklij cebulę, dodaj nasiona kopru włoskiego. Po chwili dorzuć plasterki czosnku i przyrumień. Dodaj pomidory z puszki i ajwar (lub bakłażana i paprykę). Dopraw solą, pieprzem i łyżeczką cukru i duś na małym ogniu pod przykryciem jakieś 15 minut. Jeśli dodałeś bakłażana i paprykę, możesz zmiksować sos.
  3. Nastaw piekarnik na 180stC. Przygotuj duże patelnię żaroodporną z przykryciem (lub folią aluminiową). Zmielone mięso połącz z solą, pieprzem, papryką w proszku i kolendrą. Obsmażaj partiami, usmażone partie odsuwając na brzeg patelni i dodając kolejne. Dodaj ryż i smaż z mięsem przez ok. 1 minutę. Dodaj soczewicę. Po minucie dodaj sos i bulion i wymieszaj. Całość zagotuj, przkryj pokrywką (lub folią aluminiową) i wstaw do nagrzanego piekarnika na ok. 20 minut. 
  4. Po wyjęciu z piekarnika odstaw danie na chwilę pod przykryciem, aby doszło. Podawaj ze świeżą kolendrą lub natką pietruszki, skrapiając oliwą. Smacznego !


środa, 10 kwietnia 2013

Gulasz węgierski z medalionami z polędwicy i paprykowym ryżem

Tak oglądałam sobie najnowszy program Jamiego Olivera "15 minut Jamiego" i zapragnęłam tego dania, które akurat przygotowywał (w 15 minut oczywiście). To niesamowite jak szybko można przygotować szybkie danie. Autor nie uwzględnił jednak dwóch rzeczy: niewprawiony kucharz, czyli na przykład ja, nie przygotuje tego w 15 minut, a poza tym Oliver nie uwzlędnił czasu na zakupy. W moim przypadku to drugie załatwiają rodzice, ale i tak ktoś musi to zrobić. Nie zmienia to faktu, że program oraz książka (polskie wydanie jeszcze niedostępne, ale można nabyć brytyjskie) godne są polecenia. Przepisy kuszące, nieskomplikowane, a efekt niesamowity. U Jamie'go to lubię najbardziej: pełen profesjonalizm przy prostocie i niewielkiej ilości potrzebnych składników, szybkie wykonanie i pyyyyszny smak.

SKŁADNIKI (na ok. 4 porcje):
Na gulasz węgierski:
1 fenkuł (łodygi odstaw na bok)
1 jabłko
1 niewielka czerwona cebula
1 słodka papryka czerwona
1 słodka papryka żółta
1 nieduża marchew
spora garść rukoli + dodatkowo do przyozdobienia dania
papryka w proszku (słodka lub ostra, może też być wędzona, jeśli lubisz)
700ml zmielonych pomidorów z puszki
1-2 łyżki octu balsamicznego
oliwa
sól i pieprz

Na medaliony wieprzowe:
1 polędwica wieprzowa
2 łyżki oliwy
mielony kardamon
curry (ja dałam ostre curry z Madrasu)
sól, pieprz

1 kubek ryżu długoziarnistego
papryka w proszku (ulubiony rodzaj)
sól

Do podania: jogurt naturalny, papryka w proszku, odcięte gałązki fenkułu oraz kilka listków rukoli


  1. Wszystkie warzywa pokrój na mniejsze kawałki, takie na jeden kęs (najlepiej użyj robota, który zrobi to za Ciebie, zaoszczędzisz na czasie).
  2. Na patelni rozgrzej odrobinę oliwy i smaż na niej warzywa. Dodaj ocet balsamiczny.
  3. W czajniku zagotuj wodę. 1 kubek ryżu wsyp do niedużego rondelka i zalej 2 kubkami wrzącej wody. Posól. Przykryj i gotuj na średnim ogniu.
  4. Polędwicę umyj i osusz papierowym ręczniczkiem. Pokrój w poprzek włókien na medaliony, a następnie rozgnieć je za pomocą pięści. Mięso nasmaruj oliwą, oprósz solą i pieprzem oraz curry i kardamonem, pamiętając tylko, aby nie przesadzić - mięso ma być delikatnie przyprawione. Rozgrzej patelnię grillową i usmaż mięso z obu stron, dociskając je do powłoki patelni.
  5. W czasie smażenia mięsa, dopraw gulasz papryką, a następnie dodaj zmiksowane pomidory. Dopraw solą i pieprzem i duś pod przykryciem,
  6. Rukolę oprósz lekko solą oraz polej sokiem z cytryny (niecała połowa). Wymieszaj i dodaj do gulaszu.
  7. Pod koniec gotowania ryżu posyp go z wierzchu papryką w proszku i skrop oliwą, a następnie przykryj z powrotem pokrywką.
  8. Gdy ryż i gulasz są ugotowane, a mięso usmażone, wyłóż gulasz do naczynia, w którym będziesz je podawać i ułóż na nim medaliony. Ozdób pokrojonymi łodyżkami fenkułu oraz resztką listków rukoli. Dodaj niewielką ilość jogurtu i posyp jeszcze papryką. Podawaj na ciepło z ryżem. Smacznego! 




niedziela, 24 marca 2013

Kaczka w słodkim sosie pomarańczowym na bakaliowym ryżu

Muszę przyznać, że trochę bałam się pieczenia tej kaczki. kilka kilogramów mięsa... Nie ma żartów. Na szczęście się udało, smakowała wyśmienicie, mięso się upiekło, było o niebo lepsze od pieczonych samych piersi kaczki, które na ogół są suche. Miałam tylko jedną wpadkę. Moja mama wraca do domu, kaczka już od pół godziny siedzi w piekarniku:
- Ola, ale umyłaś tę kaczkę?
- Tak.
- I ze środka też wszystko wyjęłaś?
- ... (chwila konsternacji) To tam jest coś w środku?
- No chyba jej wnętrzności.
- CO?!?!?!?!?!?!
Na szczęście była tylko szyjka, reszta została usunięta, zanim kaczkę przeznaczono na sprzedaż. Mówię Wam, to była chwila przerażenia.
Tak więc polecam Wam pieczenie mięsa w całości, smakuje o wiele lepiej. A może przygotujecie kaczkę na Święta? Mnie tak bardzo spodobało się pieczenie większych sztuk mięsa, że już wiem, co podam na świąteczny obiad. Naprawdę polecam i stwierdzam, że nie ma się co bać większych pieczeni.


Przepis na kaczkę pochodzi z książki Sarah Wiener "Frau am Herd", a przepis na ryż z dodatku do Gazety Wyborczej "Nowa Kuchnia Polska spotkania przy stole"


SKŁADNIKI (na 4-6 porcji):
kaczka o wadze ok. 3kg
6 gorzkich pomarańczy (ja dałam słodkie)
2 limonki
200g brązowego cukru (dałam o wiele mniej)
40 ml rumu (co najmniej 40%)
sól i pieprz

Na ryż z bakaliami:
250g ryżu
garść orzechów włoskich, trochę pokrojonych
garść rodzynek sułtańskich
garść suszonych moreli, pokrojonych
niewielka ilość bulionu drobiowego
1/2 cytryny
3 łyżeczki miodu
2 cebule, pokrojone w cienkie piórka
2 łyżki oliwy
1 łyżka masła
1 natka pietruszki, grubo pokrojona

  1. Przygotuj kaczkę: umyj ją dokładnie na zewnątrz i w środku w razie potrzeby oczyść ją od środka z wnętrzności). Dobrze wysusz mięso i natrzyj solą i pieprzem.
  2. Pomarańcze umyj, wysusz, a następnie zetrzyj z nich skórkę (Ja użyłam skórki z 4 pomarańczy). 4 pomarańcze i 2 limonki przygotuj do wyciskania soku.
  3. Rozgrzej piekarnik do 200C. Kaczkę połóż na dużej blasze do pieczenia i polej sokiem z 1 pomarańczy i 1 limonki. Wstaw do piekarnika i piecz w tej temperaturze  20 minut.
  4. 2 pozostałe pomarańcze obierz ze skóry oraz kawałki z białych błonek i odstaw na bok.
  5. Brązowy cukier wymieszaj z ok 1/4 l wody (jeśli dasz mniej cukru, daj też mniej wody) i gotuj na niewielkim ogniu, aż płyn zredukuje się o połowę. Dodaj skórkę z pomarańczy i gotuj jeszcze 5 minut na większym ogniu. Na minutę przed końcem gotowania dodaj miąższ z 2 pomarańczy. Syrop przelej przez sitko i umieść w osobnym naczyniu. Miąższu i skórek pomarańczy nie wyrzucaj.
  6. Kaczkę polej sokiem z dwóch kolejnych pomarańczy i limonki, a temperaturę piekarnika z zmniejsz do 160C. Piecz w ten sposób ok. 2h. Co jakiś czas polewaj kaczkę wytapiającym się z niej tłuszczem oraz przygotowanym syropem.
  7. Przygotuj ryż. Na patelnię wlej oliwę, kładąc na niej plasterki sparzonej wcześniej cytryny. Podgrzej na małym ogniu, ale nie smaż. Po chwili dodaj miód i wymieszaj.
  8. Następnie wyjmij cytrynę z patelni,  rozgrzej oliwę i zeszklij na niej cebulę (nie powinna się przyrumienić). Wlej trochę bulionu i podduś przez minutę.
  9. Ugotuj ryż, wymieszaj go z pokrojonymi - ale niezbyt drobno - bakaliami. Dodaj masło i jeszcze raz wymieszaj. Na koniec wlej zawartość patelni oraz dodaj grubo posiekana natkę pietruszki.
  10. Upieczoną kaczkę podziel na kawałki i trzymaj w cieple. Wytopiony tłuszcz z kaczki wymieszaj z pozostałym syropem. Podgrzej rum na niewielkiej patelni, a następnie podpal go. Płonący alkohol dodaj do sosu. Dodaj też sok wyciśnięty z ostatniej pomarańczy. Jeszcze raz podgrzej sos i w razie potrzeby dopraw solą i pieprzem.
  11. Kaczkę podawaj na ciepło z ryżem bakaliowym, polewając sosem pomarańczowym.



środa, 13 marca 2013

Gulasz wieprzowy z chorizo i soją

Muszę przyznać, że gulasz ten robiłam już jakiś czas temu, ale zapodział się gdzieś wśród sterty pozycji czekających cierpliwie w kolejce na wrzucenie na bloga. Był środek zimy, która rozhulała się w najlepsze, więc chodziły za mną gęste zupy oraz gorące dania jednogarnkowe. W takich chwilach lubię kuchnię polską, bo doskonale nadaje się na mrozy i ciemne wieczory. Jednak gdy przychodzi lato wolę klimaty śródziemnomorskie, lekkie dania, dużo świeżych warzyw i owoców, często przed chwilą zerwanych w ogródku. Teraz jednak, gdy zima zdaje się nie chce jeszcze odejść, mój zimowy przepis na gulasz jest wciąż aktualny. W przepisie jest soja, ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają ochotę moczyć ją całą noc, a potem gotować Bóg wie ile, aż w końcu będzie dobra do spożycia. Jako substytut proponuję chociażby ciecierzycę z puszki.


SKŁADNIKI:
700g wieprzowiny (według mojej mamy na gulasz najlepiej nadaje się łopatka)
300g chorizo
1 płaska łyżka mąki
2-3 czerwone cebule, posiekane
6 niedużych ząbków czosnku (nie obieraj ich)
200ml wytrawnego czerwonego wina
2 nieduże cukinie
1 puszka pomidorów
kilka ziaren ziela angielskiego
3-4 listki laurowe
1,5 łyżeczki papryki wędzonej w proszku
120g soi, najlepiej jednorocznej (można z powodzeniem zastąpić ciecierzycą z puszki)
sól, pieprz
oliwa
świeży rozmaryn

  1. Jeśli zdecydujesz się na soję, zalej ją dużą ilością wrzątku i namocz w nim przez ok. 12h. Następnie przepłucz ją pod bieżącą wodą i gotuj w dużej ilości wody do miękkości. 
  2. Mięso wieprzowe pokrój w dużą kostkę. Dokładnie wysusz papierowym ręczniczkiem. Oprósz solą i pieprzem oraz obtocz w 1 płaskiej łyżce mąki. Chorizo pokrój w półplasterki lub całe plasterki.
  3. W głębokiej patelni (u mnie grillowa) rozgrzej oliwę. Dodaj cebule, a po chwili chorizo oraz wędzoną paprykę. Gdy chorizo puści aromaty, dodaj wieprzowinę i obsmaż kawałki z każdej strony.
  4. Cukinie podkrój w półplasterki i wrzuć na patelnię
  5. Teraz całość zalej winem. Wrzuć listki laurowe i ziele angielskie oraz nieobrane ząbki czosnku. Gdy wino zacznie odparowywać, dodaj pomidory z puszki i całość dokładnie wymieszaj.
  6. Duś pod przykryciem, aż potrawa przejdzie aromatami, a mięso będzie kruche. Na koniec dodaj soję/ciecierzycę i jeszcze chwilę duś całość.
  7. Podawaj ze świeżym rozmarynem w towarzystwie pieczywa, kaszy czy ziemniaków.


poniedziałek, 4 marca 2013

Fusilli al Torchio z pieczonym mięsem i oliwkami w sosie winno-pomidorowym


Odkryłam nowy rodzaj makaronu, widoczny na zdjęciu. Mój jest dobrej jakości, bo smak doskonały, świetnie się gotuje. W lodówce duży kawał pieczonej szynki, nie miałam zamiary jeść tego z ziemniakami i surówką. Robię się coraz bardziej wybredna. To alternatywa dla francuskich piesków lub po prostu sposób na zużycie resztek pieczeni. Pomysł dodania cynamonu do sosu podsunął mi zawsze niezawodny Jamie, wyszło rewelacyjnie.

SKŁADNIKI (na 1 sporą porcję):
100g pieczonego mięsa (u mnie szynka pieczona w całości)
1 niewielka czerwona cebula, posiekana
1 duży ząbek czosnku, drobno posiekany
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1 gałązka świeżego rozmarynu
100ml wermutu lub białego wina (ja dałam wermut słodki, chyba aż za bardzo, więc proponuję wytrawny)
200g pomidorów z puszki
1 łyżka soku z cytryny
oliwa extra virgine
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
100g makaronu Fusilli al Torchio lub innego


  1. Na patelni rozgrzej 1 łyżkę oliwy. Dodaj cebulę, czosnek, cynamon i lekko posiekane listki rozmarynu. Wymieszaj. Proponuję dodać także łyżkę sosu z pieczeni.
  2. Kiedy cebula się zeszkli, zwiększ ogień i szybkim ruchem wlej wino/wermut. Pozwól odparować na tyle, by uzyskać konsystencję syropu.
  3. Zmniejsz ogień i dodaj pomidory z puszki. Dopraw solą i pieprzem, a gdy sos się zagrzeje, dodaj pokruszone mięso.
  4. Na końcu dodaj sok z cytryny i ewentualni dopraw sos.
  5. Ugotuj makaron al dente, Wymieszaj z sosem i podawaj skropiony oliwą i z utartym parmezanem.

środa, 27 lutego 2013

Diabelskie żeberka wieprzowe


Czasem tak mam, że gdy przygotowuję menu na niedzielny obiad, nie do końca biorę pod uwagę sposób przygotowania danej potrawy czy mięsa. Ostatnio myślałam, że żeberka wieprzowe przygotuję tak samo jak jagnięce. Miałam już kupione składniki na tapenadę, którą robiliśmy na warsztatach. Wszystko wydawało się być zaplanowane, a tu nagle babcia i mama mówią, że "najlepiej to chyba je dusić w sosie". Jak sos ma się do tapenady? Uparłam się, że będą pieczone, ale nie do końca wiedziałam jak. Jeszcze w sobotę wieczorem szukałam w internecie odpowiedniego przepisu, ostatkiem sił przygotowywałam marynatę, by mogły przeleżeć w niej całą noc. Miałam żeberka ze schabu, więc miały krótsze kostki i więcej mięsa. Upiekłam. Wyszły wyśmienite, świetnie komponowały się z buraczanym risotto, pieczonymi buraczkami i młodym szpinakiem.

Przepis pochodzi ze strony www.kwestiasmaku.com



SKŁADNIKI:
1,2 - 1,5kg chudych żeberek wieprzowych
sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Na marynatę:
2 ząbki czosnku, obrane i drobno posiekane
1 łyżka cukru pudru
4 łyżki sosu sojowego
1 łyżka ketchupu (lub koncentratu pomidorowego + łyżeczka octu winnego)
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
szczypta goździków mielonych lub kilka całych

  1. Z wymienionych składników przygotuj marynatę. Umyj żeberka, dokładnie wysusz i pokrój na kawałki, każdy z jedną kością. W dużym naczyniu obtocz mięso w marynacie i wsadź do lodówki na całą noc lub na 12h. Od czasu do czasu żeberka obrócić (no chyba że jest noc:))
  2. Piekarnik nagrzać do 180°C. Żeberka wyjąć z lodówki. Doprawić solą i pieprzem, wyjąć z marynaty i wyłożyć pojedynczą warstwę na blachę. Piec ok. 1 godziny, co jakiś czas przewracając na drugą stronę i smarując pozostałą marynatą. Gdy będą równomiernie rumiane, a mięso  z łatwością będzie odchodzić od kości, można wyjąć z piekarnika.




sobota, 16 lutego 2013

Korma z kurczaka

To danie także znalazło się na stole podczas hinduskiej kolacji z przyjaciółmi. Powtórzyłam je w tym tygodniu. Nawet nie wiecie, jak bardzo cieszy takie posiłek razem z ryżem i curry z bakłażana i pomidora , czekający na mnie po wyczerpującym treningu. Ledwie zrobiłam te zdjęcia. Podoba mi się sposób przygotowywania tego typu dań, najpierw podsmażając przyprawy, a dopiero potem zalewając je bulionem czy czymkolwiek innym. Mam wrażenie, że aromat staje się wtedy mocniejszy niż w przypadku dodawania wszystkiego na koniec. Spodobało mi się także, dodawanie całego imbiru, zamiast startego, całej kory cynamonu, zamiast sproszkowanej. Tak powinno być. Oryginalny przepis wzbogaciłam o kilka listków curry, które nabyłam w Kuchniach Świata. Całość to po prostu obłęd.

Na podstawie przepisu ze strony www.licencjanagotowanie.blox.pl


SKŁADNIKI:
olej rzepakowy
1 cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
5-centymetrowy kawałek świeżego imbiru, obrany
1 kora cynamonu
2 listki laurowe
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonej kurkumy
kilka suszonych liści curry (w razie trudności z zakupieniem, można spokojnie pominąć)
375ml gorącego bulionu drobiowego
1 szklanka sosu pomidorowego (mogą być zmiksowane pomidory z puszki)
1 łyżka brązowego cukru
sól
600-800g filetów z piersi kurczaka, pokrojonych na kawałki i dobrze osuszoych z wody
125ml maślanki naturalnej
90 niesoloych nerkowców
pęczek świeżej kolendry


  1. W dużym rondlu na średnim ogniu rozgrzej olej. Dodaj cebulę i smaż, aż się zeszkli. Dodaj czosnek, imbir (1/5 zetrzyj, resztę wrzuć w całości), przełamaną korę cynamonu, listki laurowe, pieprz cayenne, mieloną kolendrę i kurkumę oraz listki curry.Smaż, aż przyprawy zaczną wydzielać aromat i równo pokryją cebulę.
  2. Wlej bulion, sos pomidorowy. Dodaj cukier i dopraw solą. Doprowadź do wrzenia.
  3. W czasie gdy sos się podgrzewa, na patelni rozgrzej olej i usmaż kawałki kurczaka, aż w całości będą miękkie i usmażone, lecz nie przysmażone. Dodaj mięso do sosu. Doprowadź do wrzeia.
  4. Zmiksuj nerkowce i maślankę i dodaj do mięsa. Całość jeszcze chwilę gotuj, aż sos będzie gęsty, a aromaty się przenikną.
  5. Podawaj z ryżem, wyjmując przed tym liście laurowe, korę cynamonu i korzeń imbiru



poniedziałek, 21 stycznia 2013

Polędwiczki w szynce parmeńskiej na grzybowym pappardelle

Od kiedy gotuję, przestałam mieć problem z wymyślaniem prezentów dla mojej rodziny. Zwykle na specjalne okazje piekę torty. Pod choinkę mojemu bratu podarowałam duży słoik ciasteczek z masłem orzechowym oraz czekoladowe mieszadełka do rozpuszczania w gorącym mleku. Dla Babci przygotowałam obiad. Krem z korzenia pietruszki, polędwiczki wieprzowe zapiekane owinięte w szynkę wolno dojrzewającą ze świeżym rozmarynem, podane na grzybowym pappardelle razem z marchewkami gotowanymi na sztorc. Proste, a zarazem wykwintne smaki - idealne dla naszych babć i dziadków. Do tego ładny kwiatek w doniczce i uśmiech na twarzach naszych najbliższych gwarantowany. Jeśli jeszcze nie złożyliście Waszym babciom życzeń, zaraz je odwiedźcie bądź chwyćcie za telefon. Te kilka miłych słów ma naprawdę niewyobrażalną wartość, czasem nawet łza się w oku zakręci. A jutro dzień dziadka, nie zapomnijcie!


SKŁADNIKI (na 4-5 porcji):
Na mięso:
polędwica wieprzowa o wadze ok. 0,5kg
ok. 150g cienkich plasterków szynki parmeńskiej (lub innej wolno dojrzewającej)
2-3 gałązki świeżego rozmarynu
pieprz
oliwa
80ml białego wina

Na sos grzybowy:
0,5kg pieczarek lub innych grzybów
1 duża cebula (posiekana)
2 ząbki czosnku (obrane i wyciśnięte)
3-4 duże łyżki gęstej śmietany

250g makaronu pappardelle

  1. Polędwicę umyj, a następnie pokrój w poprzek na kawałki o grubości ok. 2cm. Natrzyj mięso świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Nie dodawaj soli, bo szynka jest słona. Zaiń każdy kawałek mięsa w plaster szynki i przekłuj wykałaczką, aby się nie rozpadło.
  2. Nagrzej piekarnik do temp. 180ºC. Na patelni rozgrzej oliwę i wrzuć listki oberwane z gałązek rozmarynu. Podsmaż polędwiczki chwilę, ale tylko z wierzchu. Wsadź mięso do naczynia żaroodpornego. Patelnię opłucz białym winem i polej nim mięso. Piecz pod przykryciem naczynia 15-20min.
  3. Pieczarki umyj i odetnij końcówki, w razie potrzeby obierz grzyby. Na patelni rozgrzej oliwę i dodaj posiekaną cebulę oraz czosnek. Wrzuć pieczarki i dopraw solą i pieprzem. Smaż do momentu, aż będą zdatne do jedzenia. Na koniec dodaj śmietanę, wymieszaj i podgrzej.
  4. Ugotuj makaron al dente i dokładnie wymieszaj z sosem. Rozłóż go na talerze i wyłóż na wierzch upieczone polędwiczki.






sobota, 12 stycznia 2013

Korzenna wołowina duszona w czerwonym winie ze wstążkami marchewki i karmelizowaną cebulą



To był główny punkt menu mojego złożonego obiadu. Mój brat wyjadał z garnka, a gdy leżała już na stole wachlował pokrywką od naczynia, aby napawać się jej aromatem. Moja mama mówi, że to jest danie, które z pewnością trzeba powtórzyć. Chciałam zrobić mięso, ale inne niż drób, aby nie popaść w monotonię. Wieczór spędzony na robieniu tego dania uważam za wyjątkowo udany. Polecam podawać z ziemniaczanym purée z dodatkiem gałki muszkatołowej.

SKŁADNIKI (na ok. 6-8 porcji)
900g wołowiny dobrej jakości (pokrojonej na niewielkie podłużne kawałki)
3 ząbki czosnku (drobno posiekane)
300ml czerwonego wytrawnego wina
250ml bulionu wołowego (może być też inny)
kilka całych goździków
kilka całych ziaren kardamonu
2 gwiazdki anyżu
2 łyżki melasy trzcinowej
1-2 łyżki sosu Worcestershire 
4 średnie marchewki (pokrojonej za pomocą obieraczki do warzyw na cienkie wstążki)
skórka z 1 niewielkiej pomarańczy
oliwa
sól i pieprz

3 duże cebule
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka brązowego cukru


Duży garnek do duszenia wołowiny
Mały rondelek do karmelizowania cebuli


  1. Cebulę pokrój na piórka. W rondelku rozgrzej oliwę i duś cebulę na małym ogniu ok. 10 minut, co jakiś czas mieszając, aż będzie miękka. Dopraw sola i pieprzem, dodaj ocet oraz cukier i duś przez kolejne 10-15 minut.
  2. W garnku rozgrzej oliwę, dodaj posiekany drobno czosnek i chwilę podsmaż. Dodaj kawałki wołowiny i delikatnie obsmaż z każdej strony. Zalej mięso winem i gorącym bulionem. Wrzuć przyprawy, dodaj melasę, sos Worcestershire oraz cebulę. 
  3. Duś na małym ogniu pod przykryciem ok. 1 godz. Po tym czasie dodaj skórkę otartą z pomarańczy oraz wstążki marchewki i duś jeszcze 10-15 min, aż marchewka lekko zmięknie. Przed zdjęciem z ognia sprawdź, czy aby na pewno mięso jest dobre.